check it . . . check it . . . check it . . . check it . . . check it . . .

sobota, 3 kwietnia 2010

28th March 2010

Wydaje mi się, że już setny wieczór spędzam na powrocie do pewnego, pięknego, niedzielnego popołudnia spędzonego z Agatą. Była to chyba jedna z nielicznych niedziel, która utkwi w mojej pamięci z wielu różnych powodów, których nie będę tutaj przytaczać, bo brakłoby czasu i Waszej ochoty.
 Na kolejny rzut, mam nadzieję, następnym razem wpadnie Agata ponownie, w innych odsłonach.